Agnieszka i Marcin |
16 luty 2010 |
Pod nogami - śnieg, za drzewami - śnieg, z nieba sypie - śnieg. Wszędzie biało… Ale to nie znaczy, że jest spokojnie, nie znaczy, że jest monotonnie, wręcz przeciwnie!
Gdy przed obiektywem aparatu staje TA PARA, wszystko może się zdarzyć. Za nic mają niską temperaturę, lekceważą to, co rozsądne, grzeczne.. i bardzo dobrze! Przecież o to chodzi w fotografii ślubnej!
Sezon 2010 uważam za otwarty:)






Komentarze (8)