Wpisy z kategorii 'plenerowe'

Magda i Piotr

30 maj 2010

Relacja ze ślubu przeuroczej pary z Warszawy - Magdy i Piotra :)













Wiesiek i Justyna

20 maj 2010

Na przekór Wiśle i brzydkiej pogodzie, zamieszczam bardzo słoneczny materiał.
Plastyka 24L mnie zachwyca, równie mocno, co optymizm i energia Młodej Pary - Kochani wszystkiego dobrego!

a kto zgadnie, gdzie odbył się plener?
tak światowo, jeszcze tu nie było… ;)




















Asia i Łukasz :)

17 maj 2010

Spora porcja zdjęc ze ślubu i wesela Asi i Łukasza.

Nowe obiektywy i aparat zdały egzamin :)














Agnieszka i Marcin

16 luty 2010

Pod nogami - śnieg, za drzewami - śnieg, z nieba sypie - śnieg. Wszędzie biało… Ale to nie znaczy, że jest spokojnie, nie znaczy, że jest monotonnie, wręcz przeciwnie!
Gdy przed obiektywem aparatu staje TA PARA, wszystko może się zdarzyć. Za nic mają niską temperaturę, lekceważą to, co rozsądne, grzeczne.. i bardzo dobrze! Przecież o to chodzi w fotografii ślubnej!




Sezon 2010 uważam za otwarty:)

Unikatowy plener

12 październik 2009


Takiego pleneru nie miał nikt i chyba mieć nie będzie. “Zróbmy coś niesamowitego, unikatowego, a zarazem szalonego; coś, na co nie każdy by się zgodził “, długo szukałem pary, która zgodziłaby się na takie szaleństwo… Aż spotkałem Marysię i Stasia… i pojechaliśmy wraz z wielką ekipą i sprzętem do zatorskiego parku..

… parku dinozaurów

Nie mogło również zabraknąć romantycznych akcentów


Takich sesji nie robi się co tydzień.

Choć może znajdzie się kiedyś chętna para… :)

Aneta i Krystian

7 październik 2009


Krystian jest żeglarzem z zamiłowania, pływał na Zawiszy Czarnym. Nic więc dziwnego, że razem z Anetą pobrali się.. na statku. I to nie byle jakim, tylko na Darze Pomorza, jednym z najlepiej rozpoznawanych polskich żaglowców.

Niezwykła sceneria da niezwykłych ludzi.

Tatrzański plener

18 wrzesień 2009


Bo góry mogą się poruszyć i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi od ciebie

Iz 54, 10

Asia i Mateusz poznali się na studiach w Krakowie; ona- góralka spod samiuśkich Tater, on- Ślązak, wybrali na miejsce sesji plenerowej - ukochane Tatry.

Potęga natury i spokój emanujący z gór wywierają silne wrażenie, jednak tym razem stanowiły tylko tło… dla ich miłości.

Korzystając z okazji zahaczyliśmy o południowych sąsiadów- ot, taka zagraniczna sesja…

Agnieszka i Jon

17 wrzesień 2009



Po pierwsze - niezwykły ślub, niezwykłej pary w niezwykłym kościele - Agnieszka i Jon powiedzieli sobie tak w kościele św. Ducha w Koszalinie; Młodej Parze towarzyszyła najbliższa rodzina, rodzice Pana Młodego przyjechali aż z USA. Powiedzieć, że bariera językowa nie stanowiła żadnego problemu, to za mało - ona w ogóle nie istniała! Wszyscy goście bawili się doskonale do białego rana.Rodzina Jona była zachwycona atmosferą wesela i polskimi zwyczajami.

Po drugie - sesja plenerowa następnego dnia…

W dzień biały morze śpiewa, szepce i szeleści,
Samemu sobie jeno gwarząc opowieści.
Kto się w nie wsłucha, słyszy w jego dziwnym szumie
Dalekie, tajne głosy, których nie rozumie.

L. Staff, Wieści morza



Wulkany dwa, czyli Ewa i Sławek

14 wrzesień 2009



Cóż to był za plener!
Z Ewą i Sławkiem spotkaliśmy się pierwszy raz już po ich ślubie i weselu - przyjechali z Lublina do Krakowa na sesję plenerową i.. to był jeden z najbardziej szalonych plenerów, jakie kiedykolwiek przyszło mi realizować - spacer na kopiec Kościuszki i po krakowskich uliczkach zakończył się kąpielą, a właściwie prysznicem… w fontannie:)



Małgosia i Piotr

7 wrzesień 2009

Jeżeli chodzi o miłość, nie może być mowy, by było jej zbyt dużo.

Pierre Beaumarchais

Dlatego kochamy coraz bardziej, myślimy, czekamy, tęsknimy, ale, żeby nie wpaść w patetyczny ton, dodam również - śmiejemy się i bawimy. Ślub i wesele Małgosi i Piotra to nieustanne wybuchy - to wzruszenia, to śmiechu, to… z armat! Tak bowiem, została przywitana Para Młoda u wrót Białej Wilczycy - wyraziście; tacy są obydwoje, taka jest  Miłość.

Po kilku dniach spotkaliśmy się ponownie, aby w plenerze na spokojnie uwiecznić to, czego nigdy nie może być zbyt dużo…


W Kryspinowie towarzyszyła nam bokserka Saba, której żywiołem było pływanie i, jak widać, pozowanie do zdjęć

Następna strona »